Po wczorajszej wizycie w teatrze Anna była bardzo zmęczona. Od zawsze lubiła luksus. Budziła się w swojej jedwabnej, tkanej złotą nicią, pościeli, z przyjemnością jadła śniadanie na białej porcelanie w swoim łóżku. Zerknęła na stolik, na którym czekało zaproszenie przepasane różową wstążką...zaproszenie na kolację od hrabiego Wrońskiego. Niedokończona lektura musi jeszcze poczekać na parapecie okna..podekscytowana Anna szykuje już koronkową kreację....dzisiejszy wieczór należy do Wrońskiego...ta kolacja zakończy się...śniadaniem.






