W ostatnich dniach w miniaturowym świecie Minizy miało miejsce wielkie otwarcie upiększonego Salonu ISABEL, a my przygotowaliśmy dla Was fotorelację z minionego wydarzenia. Tego wyjątkowego dnia salon tętnił życiem, a przyszłe panny młode, które przybyły na uroczystość otwarcia nie mogły oderwać wzroku od najnowszych projektów sukien ślubnych, wpisujących się w aktualne trendy oraz zachwycających krojem i materiałami.
Na wielkie otwarcie Salonu ISABEL Mary przybyła razem ze swoją siostrą, aby wybrać idealną suknię z myślą o nadchodzącym najważniejszym dniu w jej życiu. Gdy tylko weszła do salonu, w jej oczy od razu rzuciła się minimalistyczna suknia, bez żadnych dodatkowych zdobień, która zachwycała swoim finezyjnym krojem i eleganckim materiałem.
Zarówno siostra Mary, jak i Isabel, właścicielka Salonu Sukien Ślubnych, były oczarowane wybraną suknią, która idealnie podkreślała figurę dziewczyny. Czyżby pierwszy wybór od razu okazał się tym właściwym?
Zachwycona Mary przeglądała się w lustrze, nie mogąc oderwać wzroku od pięknej kreacji, którą mierzyła. Wiedziała już, że podjęła decyzję, jak tylko pierwszy raz się w niej zobaczyła... Wybrana suknia była perfekcyjna!
Fasada Salonu ISABEL została wykończona kilka dni przed jego otwarciem. Estetyczna kamienica uwodziła swoim klasycznym i ponadczasowym charakterem, który objawiał się w finezyjnej attyce budynku czy w ceglanym łuku okiennym.
Drugie piętro kamienicy wzbogacało salon o dodatkową przestrzeń do mierzenia sukni, jak również o miejsce do przechowywania dodatków i akcesoriów ślubnych. We wnętrzu można było znaleźć pozostałe kolekcje sukien, różniących się krojem, materiałem i stylem, a łączył je oryginalny design i wysoka estetyka wykonania.
W Salonie ISABEL wszystko było dopięte na ostatni guzik, włącznie z pudełeczkami, w które były pakowane zakupione w salonie produkty, suknie, akcesoria - pudełeczka zachwycały swoją jakością i pięknymi, pastelowym kolorami oraz wzorami.
Wielkie otwarcie Salonu ISABEL na długo pozostanie w pamięci panien młodych, które brały udział w tym wydarzeniu. Wiele z nich wybrało swoją idealną kreację ślubną oraz potrzebne akcesoria - buty, torebkę, biżuterię...
Jak myślicie, czy Mary ostatecznie zdecydowała się na pierwszą suknię, którą mierzyła? Czy wybór padł właśnie na minimalistyczną kreację? Dla Mary to był długi dzień, ale gdy wychodziła z salonu, na jej ustach malował się uśmiech, a oczy błyszczały ze szczęścia i podekscytowania...